Arek Wałczyk - Wpisy, które warto poczytać

Życiowe zmiany, nowe perspektywy

Środa, 2 kwietnia 2014 godzina 2:18 Z życia wzięte
Życiowe zmiany, nowe perspektywy

Kiedy piszę ten tekst, jest dość późna nocna pora. Z moich głośników wydobywa się sympatyczny utwór grupy First Aid Kit pod tytułem Wolf, jak widać, wena na napisanie nowego wpisu przychodzi o różnych porach, ale do rzeczy! To będzie krótki wpis, ale zawierający kilka godnych uwagi akapitów. Dotyczył będzie kreowania nowej rzeczywistości, pędzeniu przed siebie w gonitwie za swoją pasją oraz o stawianiu czoła wyzwaniom.

Słowem refleksji, ku pokrzepieniu wrażliwej duszy…

Dlaczego już na wstępie napisałem o kreowaniu nowej rzeczywistości? Gdzie podziała się ta dawna, która wydawała się być poukładana? Jak miałem okazję się przekonać na własnej skórze, życie praktycznie każdego dnia uczy mnie czegoś zupełnie nowego. Jedne lekcje są trywialne, posiadające niewielkie znaczenie w całej materii bycia. Inne z kolei, odciskają ślad na całym życiu.

Moje osobiste doświadczenia z minionych miesięcy, obfitowały w lekcje, które odcisnęły wyraźne ślady oraz zainicjowały mnóstwo nowych procesów.

Kiedy pewne „inwestycje” którym przez dość długi okres swojego życia, poświęcałem sto jeden procent siebie, w brutalny sposób okazały się być niewypałem, w jednej krótkiej chwili, moją przestrzeń wypełniły setki dylematów. Z jednej strony przechodziłem przez traumę z której nie byłem w stanie otrząsnąć się tygodniami, z drugiej strony podjąłem szereg decyzji oraz przedsięwzięć. Cel był określony jasno – wykreowanie nowej, lepszej rzeczywistości. Narzędzia jakie postanowiłem użyć są bezcenne – to umiejętności, które zdobywałem przez ostatnie lata.

W momencie, kiedy nie musiałem już poświęcać czasu na złudne inwestycje, które pierwotnie miały czynić mnie szczęśliwym, mogłem zająć się wzmożonym działaniem na tle mojej kariery zawodowej. Od tamtej pory z każdym tygodniem stawałem się coraz lepszy w tym co robię, ale to nie było wystarczające. Potrzebowałem większej motywacji, czegoś w rodzaju gwałtownego odcięcia.

Pewnego dnia podjąłem decyzję. Postanowiłem się przeprowadzić. Od wczoraj mieszkam w nowym miejscu. Zostawiając w rodzinnych stronach to co było, na poczet tego co dopiero nastąpi, rozpocząłem nowy etap. Motywacja do pilniejszej pracy wzrosła.

No cóż. Chyba nie byłbym sobą, gdybym nie zaopatrzył wpisu, który traktuje o swojego rodzaju „kamieniu milowym” w moim życiu, jakimś duchowym akapitem, a nawet kilkoma. Wybaczcie.

Ostatnio w Internecie trafiłem na pewną anegdotę, w której była mowa o tym, że rok 2014 będzie rokiem powrotu emigrantów z zagranicy do kraju… po resztę rzeczy. Do czego zmierzam… otóż właśnie teraz, podczas pisania tego skromnego tekstu naszła mnie refleksja, czy na pewno dobrze zrobiłem, próbując robić karierę zawodową w Polsce, kiedy wielu moich znajomych po ukończeniu szkoły średniej wyjechało za granicę.

Zastanawiam się, czy nie dojdzie do sytuacji, kiedy będę musiał zapłacić za to „jakąś” sporą cenę, ale jednocześnie budzi się we mnie świadomość „teorii chaosu”, która mówi, że wszystko jest po coś… wierzę, że podjęte przeze mnie decyzje niosą ze sobą jakiś głębszy cel, który uczyni mnie usatysfakcjonowanym ze swoich małych-wielkich osiągnięć.

Myślę, że się uda.

Komentarze oraz dyskusja na temat wpisu

jak-nie-teraz-to-kiedy.blogspot.com pisze: Środa, 2 kwietnia 2014 godzina 14:36

Fere22X pisze: Czwartek, 18 września 2014 godzina 23:54

Melloney pisze: Piątek, 24 czerwca 2016 godzina 22:15

Hi there! Someone in my Myspace group shared this website with us so I came to look it over. I’m definitely loving the intofmarion. I’m book-marking and will be tweeting this to my followers! Wonderful blog and fantastic style and design.

Napisz swój komentarz

Twoje zdanie na ten temat również mnie interesuje. Podawanie adresu e-mail nie jest wymagane.